niedziela, 24 czerwca 2012

Kolejny dzień zabaw, gryzienia i jedzenia za nami :) Sona już śpi, ja dopiero co uporządkowałam pokój, aby jutro po jej przebudzeniu, znów był w podobnym stanie.
Wczoraj zakupiliśmy rurę wentylacyjną :) ale dopiero dzisiaj była wspaniała zabawa. Ile radości może dać taka rzecz :)






No i jeszcze zdjęcie z cyklu "dziwne pozy w trakcie spania", aaaa...i oczywiście śpimy z otwartymi oczkami :) czasami wygląda jak trup i można się całkiem poważnie przestraszyć



1 komentarz:

  1. Mówiłam, że rury wentylacyjne to dużooooo radości :D Co prawda mogą się szybko zniszczyć przez ostre ząbki Sony, ale cooo tam...

    OdpowiedzUsuń